Witajcie kochani! Za mną spora nieobecność na blogu ale tym razem zamiast egzaminów w sesji miałam je na ostatnich zajęciach. Przede mną jeszcze jeden i ostatni egzamin w poniedziałek i rozpoczynam ferie! Co prawda będę miała niestety tylko wolne od uczelni, bo do pracy trzeba chodzić, ale zawsze jest to spore odciążenie. Wspominałam Wam też o przeprowadzce, która w najbliższym czasie mnie czeka. Wszystko jest już dopięte na ostatni guzik i to co zostało to przeniesienie rzeczy. Mieszkanie będzie sporo większe od obecnego więc na pewno będzie łatwiej zajmować się blogiem i robić na niego zdjęcia! Szczerze przyznam, że w obecnym mieszkaniu czasem było ciężko żeby wszystko rozłożyć chociaż 40 metrów kwadratowych to wcale nie tak mało!
W dzisiejszym poście przychodzę do Was z nowościami, które wpadły niedawno w moje ręce. Wszystkie z tych rzeczy są z firmy o której na blogu już wspominałam, czyli rosyjskiej Bania Agafii. Na blogu recenzowałam już maseczki do twarzy, teraz więc kolej zapoznać się z ich produktami do włosów. Do mojej kolekcji dołączyły dwie maski: jajeczna oraz łopianowa a także nalewka do włosów. Produkty tej marki nie są często spotykane stacjonarnie. Można je kupić w niektórych Rossmannach (chociaż ja jeszcze się z tym nie spotkałam), w aptekach (bardzo okrojona oferta) oraz na mniejszych stoiskach bazarowych (mi tutaj udało się dorwać maski). Ceny każdego z tych produktów wahają się od 7-12 zł więc nie jest to wcale dużo! Słyszeliście już o tych produktach?
Pierwszym produktem jest odżywcza maska jajeczna. Jej zadaniem jest głębokie odżywienie i regeneracja zarówno włosów jak i skóry głowy. Producent gwarantuje, że zawiera ona cenne witaminy i składniki dzięki czemu włosy stają się miękkie. Jak zwykle bywa w produktach babuszki Agafii i w tej masce możemy znaleźć same naturalne składniki. Ja szczerze mówiąc jeszcze tej maski nie używałam ale z pewnością dam Wam znać co o niej sądzę. Bardzo dużo eksperymentuję teraz jeśli chodzi o produkty do włosów więc taka 'głębsza i dokładniejsza' recenzja na blogu może pomóc nie jednej włosomaniaczce! Piszcie w komentarzach czy wolicie mały update w tym poście czy osobny post z recenzją.
Kolejnym produktem jest maska łopianowa o właściwościach wzmacniających. Ma ona za zadanie uelastycznić i wzmocnić strukturę włosa już od cebulki. Maseczkę miałam okazję testować już dzisiaj. Producent zaleca trzymać ją na włosach 1-2 minuty, jednak ja trzymałam ją przez około 10 minut. Włosy były bardzo miękkie, ale szczególnego odżywienia nie zauważyłam. O wzmocnieniu myślę że można pomówić dopiero po dłuższym stosowaniu. Tak samo jak maska jajeczna, łopianowa również ma bardzo naturalny skład. Zapach nie jest zbyt ładny, ale nie zostaje na włosach, więc bez problemu można ją stosować.
Ostatnim produktem, który testuję od dłuższego czasu jest cedrowa nalewka do włosów, czyli po prostu odżywka do stosowania po myciu. Nalewka jest wykonana z cedru, czyli drzewa z rodziny sosnowanych co czuć po otwarciu buteleczki. Ten zapach trzeba lubić, ja osobiście nie przepadam, ale tak jak w przypadku wcześniejszej maski nie pozostaje on na włosach więc mi to nie przeszkadza. Nalewka ma za zadanie odżywić i wzmocnić włosy w czym sprawdza się idealnie. Nakładamy ją na 1-2 minuty po umyciu a następnie spłukujemy. Mi sprawdza się bardzo dobrze i na pewno sięgnę po kolejne opakowanie!
Piszcie w komentarzach czy mieliście okazję testować któryś z tych produktów! Lubicie produkty marki Bania Agafii?
Jakoś nie mam zaufania do tych kosmetyków od babuszki. Może niesłusznie?
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)
Jeśli jeszcze nie miałaś okazji ich testować to zdecydowanie niesłusznie, produkty są na prawdę świetne!:)
UsuńTrzymam kciuki za egzaminy i za wyniki 😘
OdpowiedzUsuńSłyszałam o tych maseczkach Babci ,ale sama ich nigdy nie stosowałam,tak więc bardzo chętnie poczytam Twoja recenzję ☺
Pozdrawiam
Lili
Hi,
OdpowiedzUsuńI follow you # 91 ,follow back?
https://fashionisbiglove.blogspot.com/
Skoro sie dobrze sprawdza to ok. Ja dawno nie miałam nic od Agafii
OdpowiedzUsuńthanks for the suggestions, the products seem reat
OdpowiedzUsuńjeszcze nie miałam żadnej z nich :)
OdpowiedzUsuńNie testowałam jeszcze nic z tej firmy, ale muszę w końcu nadrobić ;)
OdpowiedzUsuńI love to use hair masks! Thank you for sharing these!
OdpowiedzUsuńJill - Doused in Pink
Nie znam tej marki, ale wygląda obiecująco.
OdpowiedzUsuńI didn't know this brand, nice! :)
OdpowiedzUsuńHi, would you like to follow each other?
fiftyshadesfashion.com
That seems to be great products.
OdpowiedzUsuńKisses!
galerafashion.com
udanych ferii :)
OdpowiedzUsuńNie miałam jeszcze nic z tej serii ale chyba muszę wypróbować bo brzmi ciekawie :)
OdpowiedzUsuńby-tala.blogspot.com
Very interesting products!
OdpowiedzUsuńThe egg mask sounds amazing! Happy weekend!
OdpowiedzUsuńShauna
www.lipglossandlace.net
Trzymam kciuki za poniedziałkowy egzamin! Fajnie że z przeprowadzką już prawie wszystko ogarnięte bo zawsze dużo zamieszania z tym :D Produktów nie znam ale wydają się ciekawe - najbardziej zaciekawiła mnie ta cedrowa nalewka do włosów :)
OdpowiedzUsuńI definitely want to try a hair mask.
OdpowiedzUsuńLovely review!
www.fashionradi.com
Nie używałam tych produktów, ale wyglądają bardzo fajnie.
OdpowiedzUsuńMiłego dnia,
matiime.blogspot.come.
Tą maskę łopianową miałam i była całkiem niezła, zaciekawiła mnie cedrowa nalewka do włosów:)
OdpowiedzUsuńmiałam kiedyś maskę jajeczną i byłam z niej turbo zaodowlona! :) z kolei o nalewce do włosó jeszcze nie słyszałam! wolę takie pić chyba jednak :D
OdpowiedzUsuńNie znam kompletnie tej serii do włosów, ciekawi mnie jakby się sprawdziły na moich wlosach :-)
OdpowiedzUsuńKoleżanka z pracy zachwala te produkty....
OdpowiedzUsuńGreat blog, I follow you #93 ,follow back?
OdpowiedzUsuńhttp://itsmetijana.blogspot.com/
Ja miałam okazję! Dość fajnie się u mnie przyjęły. Bez szału wielkiego, ale mogą być :D
OdpowiedzUsuńZapraszam :)
ania-el.blogspot.com