#12 skin care products

by - 13 czerwca


Jak dobrze znowu wrócić na bloga. Trochę mnie tutaj nie było, ale wytłumaczenie jest proste - sesja. Najgorsze co może być na studiach. Szczerze mówiąc, zimowa nie była tak wymagająca jak letnia, jednakże wolę przyłożyć się teraz niż potem marnować wakacje na poprawki we wrześniu. 
Ostatni egzamin mam 25 czerwca, a potem wreszcie wymarzone i długo wyczekiwane wakacje. Czy mam jakieś plany? Na początku lipca jadę wraz z moim chłopakiem na Hel, a większy wyjazd zostawiamy na sam koniec, czyli na wrzesień. Nie mamy jeszcze żadnych planów, więc może polecicie jakieś ciekawe miejsca za granicą? 

Dzisiaj przychodzę do Was z postem na temat produktów do pielęgnacji skóry twarzy, których ja używam. Pielęgnacja jest dla mnie ważna, gdyż moja skóra twarzy bywa problematyczna. Szczerze mówiąc, nie znalazłam jeszcze cudownego 'leku' w postaci takich produktów, które sprawiałyby że na mojej twarzy nie pojawiałyby się żadne wypryski, a moja cera byłaby nieskazitelna. Te, które Wam zaprezentuje sprawdzają się u mnie, jednakże żadnych 'szałowych' i powalających efektów po nich nie zauważyłam. Grunt, że cera nie pogarsza się!







Pierwsze dwa produkty, których używam to pasty oczyszczające z Bielendy. Czarna jest już moim drugim opakowanie, jednakże zdecydowałam się również na wypróbowanie białej, która dopiero niedawno wyszła na polski rynek. Można ich używać na trzy sposoby: jako pasta oczyszczająca, jako peeling oraz jako maseczka (czarny jako matująca, a biały jako ściągająca).
Czy sprawdzają się? W pewnym sensie tak, gdyż po obu z nich twarz jest bardzo przyjemna w dotyku. Ale ani matowania ani szczególnego oczyszczenia porów nie zauważyłam.
Czarna czy biała? Ja wybieram drugą opcję. Wydaje mi się, że jest łagodniejsza, gdyż podczas stosowania czarnej szczypią i łzawią mi oczy, dlatego staram się jej już używać rzadziej.




Następnym produktem jest pasta oczyszczająca z Ziaji, która została uznana za bestseller przez platformę Wizaż. Czy jest ona warta uwagi? Oczywiście że jest. Przy regularnym stosowaniu faktycznie oczyszcza skórę, wygładza ją, dzięki czemu wygląda ona o niebo lepiej. 
Pasta ta cieszy się również ogromnym zainteresowanie i jak widać nie jest ono bezpodstawne.







Ostatnimi już produktami są żele do mycia twarzy marki Nivea. Różowy jest do skóry suchej oraz wrażliwej, natomiast zielony do skóry mieszanej i tłustej. Oba są cudownymi produktami i również spełniają swoje zadanie. Skóra po ich użyciu jest bardzo odżywiona oraz nawilżona i dużo gładsza, niż wcześniej. Nie używałam więcej produktów z tej linii, jednakże być może w najbliższym czasie skuszę się, dla lepszych efektów. Ja osobiście wolę różową wersję, gdyż pachnie ona dużo lepiej. Różni się też trochę wyglądem żelu, co można zauważyć przez opakowanie - jest on biały z drobinkami, natomiast ten w zielonym opakowaniu przezroczysty, również z drobinkami.

A Wy? Jakie produkty stosujecie do pielęgnacji twarzy? Mieliście może styczność z tymi, które przedstawiłam na zdjęciach?

Czekam również na Wasze pomysły na kolejne posty - może macie jakieś specjalne życzenia!

You May Also Like

12 komentarze

  1. Uwielbiam żele do mycia twarzy z Nivea :)
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam o tej czarnej paście z bielendy, muszę zainwestować!
    Nkarolainn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Za 2 tygodnie też mam sesję i już się boję :)
    Mój blog-klik

    OdpowiedzUsuń
  4. W połowie tego posta myślałem o poleceniu Ci kremów do twarzy Nivea i boom! Oto są! Ja również wolę różową wersje, zielona dawno odstawiona. Wczoraj w nocy używałem tego kremu, a skóra jest gładziutka i przyjemna w dotyku nawet teraz! Po całym dniu + kilku przemyciach wodą, by oczyścić twarz. Polecam również produkty z serii SelfieProject, dostępne są w Rossmanie, ja używam i polecam! Nie podrażniają mi skóry i nie powodują wyskakujących nieprzyjemności na skórze.
    Pozdrawiam, http://neygrand.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety nie moge polecić żadnego ciekawego miejsca za granicą, bo w żadnym ciekawym miejscu jeszcze nie byłam :D Z podanych produktów miałam ziaję, bardzo lubię obecnie mam jakiś chiński żel do mycia twarzy o konsystencji i zapachu mydła oraz chiński drobnoziarnisty peeling. Oba produkty są świetne i zamawiałam je chyba na sammydress.com :) Nie znalazłam jeszcze dla siebie odpowiedniej pielęgnacji, więc chętnie testuję wszystkie kosmetyki :)
    Pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Co do miejsc za granicą polecam Rzym <3 Bardzo romantyczne i klimatyczne miasto. Stolica Włoch też ma ostęp do morza. Także historia, kultura, zabytki, morze w jednym miejscu <3

    Co do produktów nie używałam żadnego z podanych przez Ciebie :) Ale węgiel jest moim ulubieńcem jeśli chodzi o pielęgnację skóry.

    mój blog: KLIK

    OdpowiedzUsuń
  7. Nice review.
    I like Nivea products
    they are gentle on the skin.

    Ann
    https://roomsofinspiration.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeśli chodzi o ciekawe miejsca to zachęcam zajrzeć na mój blog gdzie ostatnio opisałam kilka fajnych miejsc w Polsce w które warto się wybrać.
    Moja cera podobnie do Twojej, jest problematyczna. Gdy rok temu dopadło mnie atopowe zapalenie skóry to sięgnęłam po produkty od firmy cetaphil które dosłownie uratowały moją cerę. Teraz również używam tej pasty z ziaji, i choć sprawdza się dobrze, to nie jest czymś spektakularnym. Ostatnio odkryłam też produkty norel od Dr.Wilsz i muszę przyznać że póki co sprawdzają się bardzo fajnie.
    Pozdrawiam :)
    https://mvrysia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawe produkty, jednak żadnych jeszcze nie używałam. Ja jestem fanką naturalnych kosmetyków i tych domowej roboty.
    Pozdrawiam!
    MY BLOG

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeśli chodzi o Nivea to obydwa żele miałam i byłam z nich bardzo zadowolona ☺
    Tej pasty z Ziaji nie miałam ☺
    Z Bielendy również nie natomiast zdecydowanie bardziej Jak narazie wole Czarny Węgiel-kosmetyki z białym mi nie podchodzą ☺
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam kremy z tej serii z Bielendy i jestem zachwycona! Pozdrawiam!

    jelonkowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę kiedyś wypróbować tą pastę węglową do mycia twarzy z Bielendy :D
    Pozdrawiam ♥ wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń