
Okres przedświąteczny jest dla mnie wyjątkowo trudny. Myślałam że będzie mnie tutaj zdecydowanie więcej, ale to wymagałoby aby doba miała więcej niż 24h. W ostatnim czasie wzięłam na siebie sporo rzeczy - uczelnia, 3 prace i na dodatek pisanie pracy licencjackiej. Brzmi to trochę strasznie, ale z jednej strony jestem z siebie dumna. Gdy mam natłok rzeczy do zrobienia czuję że wykorzystuję maksymalnie czas. Ale niestety potrafi być to trochę przytłaczające bo mając na głowie tyle spraw można zaniedbać trochę siebie i swoje samopoczucie.
Moje plany na koniec tego roku były na prawdę całkiem obiecujące. Chciałam, aby na blogu pojawiło się kilka postów świątecznych co niestety mi się nie udało. Dzisiaj postanowiłam pokazać Wam coś, co robiłam już jakiś czas temu czyli tak zwane cotton balls. Prześliczne kulki, które są świetną ozdobą dla każdego wnętrza. Wyglądają świetnie nie tylko w połączeniu z lampkami ale też bez nich. Największy problem to jednak to, że oryginalne są drogie. Ceny wahają się między 50 zł a nawet 200, wszystko w zależności od ilości kulek. Nic nie daje jednak takiej satysfakcji jak wykonanie czegoś samemu i za to właśnie zabrałam się i ja. Sami zobaczcie jakie to łatwe!
CZEGO POTRZEBUJEMY?

Generalnie sprawa jest banalna: do miseczki wlewamy wodę i klej w proporcjach 2:1. (2 miarki wody na jedną miarkę kleju). Trzeba pamiętać żeby kleju nie było za dużo, bo potem efekt jest marny i na kordonkach zostają poprzyklejane resztki kleju. Wszystko mieszamy najlepiej wykałaczką:)
JAK ZROBIĆ COTTON BALLS?
Pompujemy balony (muszą to być balony na wodę, gdyż są małe, najlepsza średnica to ok. 13 cm, pamiętajcie żeby nie pompować ich do końca tylko tak żeby miały kształt kuli!!).
Następnie do zrobionej "papki" z wody i kleju wpuszczamy po trochę kordonka. Nie wkładajcie balona do tej mieszanki tylko moczcie w niej kordonek, bo tak to wszystko będzie się wam ślizgać i ogólnie efekt będzie lepszy. Owijamy kordonkiem do momentu w którym według was kulka będzie wyglądać wystarczająco dobrze. Zostawiamy do wyschnięcia na jakieś 24h lub więcej. Po tym czasie przebijamy balon szpilką i wyjmujemy delikatnie ze środka i... GOTOWE!:)
Następnie do zrobionej "papki" z wody i kleju wpuszczamy po trochę kordonka. Nie wkładajcie balona do tej mieszanki tylko moczcie w niej kordonek, bo tak to wszystko będzie się wam ślizgać i ogólnie efekt będzie lepszy. Owijamy kordonkiem do momentu w którym według was kulka będzie wyglądać wystarczająco dobrze. Zostawiamy do wyschnięcia na jakieś 24h lub więcej. Po tym czasie przebijamy balon szpilką i wyjmujemy delikatnie ze środka i... GOTOWE!:)
Piszcie w komentarzach jak podoba Wam się moje wykonanie! A może sami już kiedyś tego próbowaliście?





