#33 DIY | jelly soap

by - 13 września


Wykonywanie rzeczy własnoręcznie to coś, co uwielbiam robić w wolnym czasie. Budzi to we mnie największą satysfakcję, ale i sprawia, że uczę się nowych rzeczy. Na moim blogu mogliście już zobaczyć jeden post z serii DIY, a mianowicie dywan wykonany z pomponów. Dzisiaj przychodzę jednak z czymś z zupełnie innej beczki. Będzie to mydło, lecz nie takie zwykłe a w formie galaretki. Takie myjące "żelki" są nie tylko świetne do użytku osobistego, ale jest to również genialny sposób na prezent. Na dodatek mydełka można personalizować w dowolny sposób nadając im kształt, kolor wedle naszych preferencji.


Na początek musimy jednak zaopatrzyć się w kilka podstawowych rzeczy.
- gorąca woda
-  mydło w płynie
- sól
- żelatyna
- łyżeczka
- foremka na lód



Pierwszym krokiem, który musimy wykonać aby nasze mydła miały galaretowatą konsystencję jest wymieszanie 3/4 kubka wody z paczką żelatyny. Gorąca woda sprawi, że żelatyna łatwiej będzie się rozpuszczać, jednak trzeba uważać żeby mimo wszystko nie pozostały żadne grudki. Wpłynie to potem na wygląd naszych mydełek.


Gdy nasza mieszanka zostanie dobrze połączona musimy zająć się nią wraz z kolejnymi składnikami, czyli łyżeczką soli oraz 3/4 kubka mydła w płynie. Każdy z komponentów dodajemy do dużej miski i dokładnie ze sobą łączymy. Co więcej, to właśnie na tym etapie możemy zająć się personalizowaniem naszych mydełek. Brokat, barwnik spożywczy, różnego rodzaju drobinki czy olejki zapachowe to coś, co śmiało możemy tutaj dodać. Ja niestety żadnej z tych rzeczy nie posiadałam, więc zrobiłam mydełka w wersji naturalnej, ale uwierzcie - i tak wyszły świetne!



Teraz nie pozostało nam nic innego jak przelać naszą miksturę do formy na lód. Ja swoją kupiłam w ikei i są to zwyczajne walce z dziurką w środku, jednakże jest wiele innych przepięknych wzorków które można tutaj zastosować. Przeglądając internet widziałam wszystko - zaczynając na zwykłych kształtach a kończąc na muszelkach. Niech tutaj fantazja Was poniesie. Dodatkowo, aby uniknąć bąbelek powietrze wkradających się do naszych mydełek zaleca się popryskanie formy alkoholem salicylowym. Nie jest to obowiązkowe, jednak bardzo przydatne.


Ostatnim już krokiem jest włożenie naszej formy do zamrażarki na około 2 godziny. Jest to czas który mydełka potrzebują na nabranie swojej galaretowatej konsystencji oraz zachowanie kształtu.



Po dwóch godzinach oczekiwania i niecierpliwienia się czy wszystko wyszło tak jak należy możemy zobaczyć efekty naszej pracy! Pierwsze co, po wyjęciu mydełek poszłam je przetestować i na prawdę sprawdziły się genialnie!

Sami oceńcie, czy efekt finalny Wam się podoba!
Jakie projekty DIY chcielibyście zobaczyć w moim wykonaniu?

You May Also Like

15 komentarze

  1. I to takie proste? muszę spróbować:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie ci to wyszło 😍
    Efekt koncowy super 👍☺
    Gratuluję talentu ☺
    Pozdrawiam


    Lili

    OdpowiedzUsuń
  3. Całkiem fajnie wyglądają. Muszę wypróbować :)
    Mój blog-klik

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejku, świetne to jest! Nigdy nawet nie pomyślałam o własnej produkcji mydła. Super pomysł :)

    Pozdrawiam,
    http://szwatka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślałam kiedyś o zrobieniu swojego mydła, ale jakoś nigdy do tego nie doszło. Przepis wydaje się prosty, więc muszę wypróbować ;)
    Pozdrawiam.
    www.tipsforyoungers.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny pomysł! Muszę kiedyś spróbować ♥

    http://istotaludzkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. oo bardzo ciekawy post ;D
    Buziaki♥
    https://rikaa-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie się sprawdzają !
    swiat-anonimowej.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. o kurcze, ale to ładnie wygląda!
    Jeśli chodzi o DIY, chciałabym zobaczyć coś, co nada się na ozdobę do pokoju (:
    pozdrawiam, mvrtyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej! Świetny post :)
    obserwuje i zapraszam do mnie :
    milentry-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Szybki sposób na coś kreatywnego. Zwykle projekty DIY są czasochłonne, a często zapominamy właśnie o mydełkach. Sama chciałam zrobić takie wiele razy, ale ciągle działo się coś absorbującego uwagę. Może właśnie teraz odkryłam nowy sposób na spędzanie nowego czasu :)
    Pozdrawiam,
    https://www.monabednarska.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny pomysł!

    Robiłam kiedyś mydło z gotowej bazy mydlanej, którą można było wzbogacać o różne substancje i była to świetna zabawa!

    OdpowiedzUsuń