SOCIAL MEDIA

second hand
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą second hand. Pokaż wszystkie posty

new goods

poniedziałek, 18 czerwca 2018

13 komentarzy

W przyszłym tygodniu piszę ostatni egzamin i wreszcie zaczynam wakacje! Jak na razie jestem dobrych myśli i liczę, że żadna poprawka we wrześniu mnie nie spotka, ale zobaczymy co przyniesie czas! Jak na razie nie zawsze wszystko idzie po mojej myśli, a na dodatek ta sesja kosztowała mnie sporo stresu i czasu, który praktycznie cały musiałam przeznaczać na naukę. Tak czy tak, jestem z siebie bardzo dumna, gdyż gdy trzeba było, to potrafiłam przysiąść i wykuć to, co powinnam. I cały czas liczę na pozytywne wyniki!

W ostatnim czasie udało mi się także wyrwać na zakupy - i do galerii i do second handu. To właśnie chciałam Wam dzisiaj pokazać. Do galerii pojechałam gdyż potrzebowałam kupić coś na egzaminy, a do second handu jak zwykle weszłam przypadkiem, jednakże tym razem znalazłam na prawdę cudowne rzeczy. Od niego więc zacznijmy!




Pierwszą rzeczą są cudowne czarne jeansowe spodenki. Są one z wyższym stanem i to, co mnie zaskoczyło, to fakt że nie są w ogóle zniszczone. Nie miały one żadnych przetarć, wychodzących nitek - po prostu jakby były nowiutkie. Jedynym minusem jest to, że łatwo się obierają, co widać na zdjęciach, aczkolwiek za taką cenę były bardzo warte uwagi! Za całe zakupy, a kupiłam 3 rzeczy, zapłaciłam 50 zł, gdzie same spodenki w normalnym stacjonarnym sklepie kosztowałyby około 80 zł. Czasem jednak warto wejść do second handu!



Kolejną rzeczą jest szara, dłuższa narzutka. Szukałam właśnie takiej zwyczajnej już od dłuższego czasu aż w końcu wpadła w moje ręce. Jako że w second handach ubrania przeważnie są na wagę, ta narzutka musiała kosztować śmieszne pieniądze, gdyż jest ona bardzo lekka. Wykonana jest z przewiewnego materiału i również nie była nigdzie pozaciągana ani inne ślady użytkowania nie były widoczne. Miała tylko wyciętą metkę, jednak wydaje mi się, że podobne sprzedają w h&m.



Ostatnią rzeczą, która kupiłam w second handzie są krótkie spodenki z adidasa. Szczerze mówiąc, nie spodziewałabym się, że uda mi się coś takiego tam znaleźć. Jest to jedna z najlepszych rzeczy jakie znalazłam w lumpeksie - i ze względu na markę, i ze względu na jakość, i ze względu na cenę. Są one oryginalne, na co wskazuje metka oraz ich wygląd, lecz jest to po prostu starszy model, aczkolwiek za takie w normalnym, stacjonarnym sklepie musiałabym zapłacić zapewne około 100 zł. 
To się nazywa oszczędność!



Tym razem przechodzimy do dwóch rzeczy kupionych w galerii. Pierwszą z nich jest sukienka z h&m, za którą zapłaciłam ok. 40 zł. Ja wybrałam wariant szary, jednakże ten model możecie znaleźć w różnej kolorystyce - czarnej, ciemnozielonej, ale też w przeróżne wzorki. Jest to zwykła szara sukienka, jednakże takich rzeczy własnie brakuje w mojej szafie. Dzięki przeróżnym dodatkom, można razem z nią stworzyć bardzo ciekawe połączenie!



Ostatnią już rzeczą jest przecudowna koszula. Należy ona do tych bardziej eleganckich, jednak przełamują ją prześliczne mini wzorki - wisienki. Zapłaciłam za nią 60 zł, co nie jest na prawdę wygórowaną ceną jak za taką koszulę, która wydaje się być na prawdę dobra jakościowo. Co więcej, świetnie dopasowuje się ona do ciała, przez co prezentuje się cudownie.

Co sądzicie o rzeczach, które udało mi się kupić? 
Podobają Wam się takie posty? 
Piszcie w komentarzach, co chcielibyście zobaczyć następnym razem!
Read More

second hand preys

wtorek, 15 maja 2018

12 komentarzy

Ostatnio na blogu pojawiła się ankieta dotycząca postu który jako następny ma pojawić się na blogu. Spośród czterech podanych przeze mnie opcji wybraliście właśnie tą, czyli zdobycze lumpeksowe. Jeśli chodzi o mnie, ja do second handów uwielbiam chodzić, jednak nie ma co ukrywać że jest to bardzo czasochłonne, więc niestety nie często mam taką okazję. Parę razy zdarzyło mi się w nich być i mogę z czystym sercem powiedzieć, że na prawdę można znaleźć tam świetne ciuchy! Często ubrania są jeszcze z metkami, a ich ceny są zaskakująco niskie..I niech ktoś teraz powie że nie warto!
Również często można spotkać się z ludźmi, którzy po prostu wstydzą się tego, że chodzą do lumpeksów. Ale czy tak na prawdę jest czego? Nie każdego stać na koszulkę za 200 zł, a takie w lumpeksach też można znaleźć. Znane marki często trafiają się, ale też schodzą jak świeże bułeczki, a więc tylko częste odwiedzanie przeróżnych second handów pozwoli Wam takie kupić. 


 sweterek - blonde+blonde

Pierwszą rzeczą, którą mi udało się upolować jest zwykły czerwony sweterek. Jest on krótszy, jednak nie jest to crop top. Na dodatek jest bardzo ciepły, ponieważ jest wykonany z grubszego materiału. Widać, że nie jest to nowy sweterek, gdyż jest lekko zmechacony, jednak nie przeszkadza to w jego użytkowaniu. Świetnie komponuje się do wielu stylizacji i jest na prawdę wygodny.
 Jego cena z tego co pamiętam nie przekroczyła 20 zł, a więc jest to na prawdę świetna cena. 


bluza - hollister

Kolejną rzeczą jest bluza marki Hollister. Możecie ją kojarzyć, gdyż jest to jedna z droższych amerykańskich marek. Za nową bluzę pewnie dałabym coś w okolicach 200 zł, a normalnie kosztowała mnie około 25 zł. Czy to nie wspaniała oszczędność? Bluza w ogóle nie była zniszczona, jednak okropnie się obiera, co możecie zresztą zobaczyć na zdjęciach. Mimo to, świetnie się ją nosi i jest jedną z moich ulubionych zdobyczy lumpeksowych.


koszula - hollister

Następna rzecz jest również marki Hollister. Jest to koszula w rozmiarze bodajże M, co zresztą widać na zdjęciach. Jest bardziej oversizowa, ale do zwykłych koszulek wygląda świetnie. Jest bardzo wygodna i nie ma żadnych śladów użytkowania. Przy używanych koszulach często można zauważyć przetarcia na kołnierzyku, czy też przy rękawach, jednak ta była w stanie idealnym.


bluza - Americal Apparel

Bluza brytyjskiej firmy American Apparel. Jest to również jedna z bardziej znanych młodzieżowych firm, która w Polsce nie jest dostępna. Bluza jest rozpinana, a właśnie takich mi brakuje, więc trafiłam w dziesiątkę.


kurtka - esmara

Ostatnią, ale zdecydowanie moją ulubioną rzeczą jest kurtka jeansowa. Jest ona w kolorze czarnym/ciemno szarym i to właśnie takiej szukałam bardzo długo. Nie chciałam przepłacać w sklepach stacjonarnych, gdyż uważam że cena 150 zł za zwykłą kurtkę to kompletna przesada. Ta nosi się na prawdę świetnie, mam ją już od dłuższego czasu i czuję że jeszcze sporo przetrwa!

A Wy kupujecie w lumpeksach? Która z rzeczy najbardziej Wam się spodobała? 
Czy jesteście chętni na post z moimi radami jak kupować w second handach?
Piszcie w komentarzach!
Read More