SOCIAL MEDIA

nails
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nails. Pokaż wszystkie posty

nails: hybrid vs gel?

piątek, 8 listopada 2019

17 komentarzy


Temat paznokci na blogu pojawia się od czasu do czasu jednak w moim życiu gości znacznie częściej. Jak tylko mam wolną chwilę uwielbiam zabierać się za ich malowanie, tworzenie kolorowych wzorków czy wypróbowywanie nowych pyłków. Nawet kiedyś myślałam, aby zajmować się tym bardziej profesjonalnie ale cóż...chociaż na kurs kiedyś bym się przeszła na razie nie mam aż takich umiejętności aby brać na siebie odpowiedzialność za czyjeś dłonie. Na sobie za to mogę eksperymentować ile wlezie! Jeśli śledzicie mojego bloga wiecie że pisałam już tutaj dwa poradniki: jak wykonywać paznokcie hybrydowe oraz jak wykonywać paznokcie żelowe. Są to podstawy bez których ani rusz, ale powinniśmy wiedzieć jeszcze jedno - jaka jest między nimi różnica?

         
PAZNOKCIE HYBRYDOWE
etap przygotowywania płytki pod hybrydę wymaga tylko lekkiego jej zmatowienia oraz odtłuszczenia
---
lakier hybrydowy jest mniej trwały, utrzymuje się około 2-3 tygodni
---
aplikacja lakieru hybrydowego jest banalna, wystarczy baza, 2 warstwy lakieru oraz porycie topem
---
zdejmowanie paznokci hybrydowych zajmuje kilka minut, można je spiłować bądź zdjąć za pomocą acetonu
---
poprawnie nałożony manicure hybrydowy nie niszczy paznokci, oczywiście i tak warto od czasu do czasu zrobić sobie przerwę
---
przedłużanie paznokci lakierem hybrydowym jest możliwe, wystarczy do tego specjalna baza jednak paznokcie możemy przedłużyć tylko o kilka mm, inaczej nie będzie to trwałe
---
lakier hybrydowy utwardza się szybko, wystarczy 30 sekund w lampie aby utwardzić lakier oraz 60 sekund aby utwardzić bazę oraz top







 PAZNOKCIE ŻELOWE
 etap przygotowywania płytki pod żel  wymaga głębszego zmatowienia oraz odtłuszczenia
---
 żel jest bardzo trwały, wytrzymuje ok. miesiąca a do następnej stylizacji wystarczy go uzupełnić i gotowe
---
 wykonanie paznokci żelowych wymaga  odpowiednich produktów - bazy, żelu oraz  topu a także odpowiedniego zbudowania  krzywej C i opiłowania paznokcia, dopiero wtedy można nakładać lakier kolorowy
---
 paznokcie żelowe najlepiej zdejmować frezarką bądź pilnikiem o niskiej gradacji
---
 żel jest obciążający dla paznokci, często po jego zdjęciu paznokcie są miękkie i łamliwe
---
 żelem bardzo łatwo przedłużyć paznokcie, wystarczą do tego specjalne formy dzięki którym możemy osiągnąć pożądaną długość
---
 żel utwardzamy minimum minutę, źle utwardzony może powodować rozwój bakterii i grzybów


Jak widzicie różnice pomiędzy paznokciami hybrydowymi oraz żelowymi są całkiem spore. Wszystko zależy od naszych preferencji oraz tego, co chcemy z naszymi paznokciami zrobić. Ja osobiście uwielbiam paznokcie żelowe mimo że jest z nimi zdecydowanie więcej roboty ale i efekt wystarcza na dużo dłuższy czas! Hybrydy stosuję przy krótszych paznokciach, ale to właśnie manicure żelowy pozwala mi je zapuścić i nie połamać!
A Wy z jakich stylizacji korzystacie najczęściej? A może jesteście zwolenniczkami zwykłych lakierów?


Read More

gel nails | step by step

środa, 14 sierpnia 2019

27 komentarzy

Temat paznokci na moim blogu pojawia się stosunkowo rzadko mimo że jest to jedna z moich małych pasji. Nie chodzę do salonów kosmetycznych, w których za zajęcie się moimi dłońmi musiałabym płacić krocie a tym wszystkim zajmuję się sama mając przy tym kontrolę, frajdę i oczywiście cały czas się ucząc. Moja przygoda z paznokciami zaczęła się ok 2,5 roku temu i muszę przyznać że progres jest ogromny. Na samym początku nie wiedziałam co z czym się je, później zaczynałam kombinować z przedłużaniem co wyglądało okropnie i gdy teraz spoglądam na stare zdjęcia na prawdę dziwię się jak mogłam chodzić z takimi paznokciami! Paznokcie przedłużałam przez na prawdę długi czas bo od 1-1,5 roku ze względu na to, że miałam bardzo łamliwe paznokcie. Mimo że z tym problemem wciąż się nie uporałam to teraz potrafię sobie z nim radzić w inny sposób w który również między innymi udało mi się zapuścić paznokcie. 


Spędzając cały dzień a czasem nawet i 2 na przedłużaniu paznokci zdecydowałam że zamiast marnować czas dużo łatwiej będzie je po prostu zapuścić. Na początku malowałam je samą hybrydą (a jak to zrobić możecie zobaczyć we wcześniejszym poście hybrid nails | step by step ) ale aby je wzmocnić i uniknąć łamania zaczęłam utwardzać je żelem. Jest on zdecydowane mocniejszy niż sama hybryda ale takie porównanie również pojawi się na blogu. Jako że hybrydy już po części Wam omawiałam i mówiłam jak takie paznokcie wykonywać postanowiłam zająć się kolejnym tematem czyli wykonywaniem paznokci żelowych. Co do tego potrzeba? Jak przygotować paznokcie? Zaczynajmy!


Zacznijmy od tego, że do wykonania paznokci żelowych mamy dwa typy żeli - jednofazowy oraz trójfazowy. Ja skupię się na tym drugim gdyż moim zdaniem jest zdecydowanie lepszy i bardziej trwały. Podstawowe rzeczy bez których się nie obejdziemy podczas wykonywania paznokci żelowych to oczywiście:

- lampa do paznokci hybrydowych
- waciki bezpyłowe
- cleaner, czyli tzw. odtłuszczacz
- przyrządy do usuwania skórek
- pilniczki do paznokci
- żel do paznokci
- primer
- baza
- top coat (do żelu, warstwa nabłyszczająca)
- kolorowy lakier hybrydowy
- pędzelek do żelu
- top coat (do hybryd)

Tak jak w przypadku wykonywania stylizacji hybrydowej do wykonania paznokci żelowych musimy przygotować płytkę paznokcia. Usuwamy więc skórki, piłujemy paznokcie na pożądany kształt a także matowimy płytkę pilnikiem drobnoziarnistym lub bloczkiem polerskim. Następnie odtłuszczamy ją cleanerem nałożonym na wacik i czekamy kilkanaście sekund aż wyschnie. 


Kolejnym krokiem jest aplikacja primera. Wspominałam wcześniej że do wyboru są dwa rodzaje primera - kwasowy oraz bezkwasowy - ale w przypadku żelu zdecydowanie lepiej wybrać opcję pierwszą gdyż dzięki temu żel będzie się lepiej trzymał. Czekamy około jednej minuty aż primer się wchłonie. Dłoń możemy umieścić w lampie bądź po prostu poczekać aż przeschnie przez około 60 sekund.


Następnie nakładamy bazę pod żel. Utwardzamy go w lampie przez co najmniej 60 sekund. Po wyjęciu dłoni żelu nie przemywamy! Najlepiej zostawić tzw. warstwę dyspresyjną gdyż również wpływa ona na trwałość całej stylizacji.



Następnym krokiem jest nałożenie żelu budującego. Ja do wykonywania całej stylizacji żelowej używam produktów jednej firmy - Victoria Vynn i Wam również to zalecam gdyż żel nie zawsze musi współgrać z bazą bądź topem co może również mieć wpływ na rozwijanie się różnych chorób. Przy nakładaniu żelu musimy pamiętać o zbudowaniu tzw. krzywej C co zapobiega uszkodzeniom mechanicznym paznokci a także wpływa na ich trwałość. Żel utwardzamy przez co najmniej minutę jednak ja często wyjmuję dłoń z lampy już po ok 10 sekundach i zaciskam paznokcia pęsetą dla utworzenia ładniejszego tunelu. Po całkowitym utwardzeniu żelu wystarczy go przemyć i można przejść do opiłowania go tak, aby paznokieć wyglądał naturalnie. Na tym etapie możemy dokonać ostatnich poprawek.


Gdy wszystko jest gotowe wystarczy przemyć paznokcie i nałożyć ostatnią warstwę czyli top coat. Jest to warstwa nabłyszczająca która utrwala całość stylizacji. Muszę przyznać, że po jego nałożeniu paznokcie wyglądają bardzo naturalnie i można by się nawet pokusić o nienakładanie lakieru. Po utwardzeniu topu (min. 60 sekund) przemywamy go cleanerem i przechodzimy do aplikacji identycznej jak w przypadku paznokci hybrydowych. Pomijamy jednak nakładanie bazy, czyli zaczynamy od dwóch utwardzonych warstw kolorowego lakieru hybrydowego i kończąc na nałożeniu top coatu. 



Stylizacja paznokci na bazie żelu wymaga więcej czasu ale wystarcza na zdecydowanie dłużej. Żelu nie musimy ściągać tak samo jak hybryd lecz wystarczy go dopełniać gdy pojawią się odrosty. Jest to dużo wygodniejsze a co więcej pozwala na zapuszczenie naturalnych paznokci.


Piszcie w komentarzach czy wykonujecie paznokcie w domu czy zostawiacie to specjalistom! Co sądzicie o takich poradnikach? Jak podobają Wam się paznokcie?
Read More

my nails accessories

środa, 21 listopada 2018

11 komentarzy

Grudzień już na horyzoncie, a co za tym idzie nieubłaganie zbliżają się święta. Niby zostało jeszcze sporo czasu a świąteczna atmosfera przejęła już supermarkety, galerie a nawet ulice miast. Ja staram się jeszcze za bardzo nie "nakręcać", gdyż myśl o dwutygodniowej przerwie od uczelni sprawia, że moja motywacja spada, a przede mną jeszcze sporo pracy. Jak chyba każdy student w tym roku ponownie będę odbywać praktyki, dlatego też cztery dni przyszłego tygodnia muszę całkowicie na to poświęcić. Myślałam, że mając chwilę wolnego będę mogła zająć się blogiem, jednakże czeka mnie natłok zajęć. W niedzielę jadę do mojego rodzinnego miasta, bo to właśnie tam będę odbywać praktyki, a już w środę mam pociąg powrotny. Tak czy tak, cieszę się że chociaż te kilka dni odpocznę od uczelni!

W ostatnim czasie w moje ręce wpadło także kilka paczek "paznokciowych", dlatego też postanowiłam pokazać Wam całą moją kolekcję akcesoriów, które posiadam. Chociaż szczerze muszę przyznać, że nie tak często ich używam! Wynika to głównie z braku czasu, gdyż nakładanie ozdób jest na prawdę czasochłonne i wymaga sporej precyzji. Moją metodą jest przeważnie zdobienie pojedynczych paznokci bądź po prostu znalezienie większej ilości czasu, a ja, jako amatorka potrafię przy tym spędzić dobre kilkanaście godzin!

sondy - zaful

Pierwszą rzeczą, która wpadła mi w ręce są sondy do zdobień. Jak widzicie każda z nich ma na końcu kuleczkę - mniejszą lub większą - więc służy ona głównie do robienia kropek. Zdecydowanie ułatwia to prace i jak już wcześniej mówiłam, pomaga w precyzyjnym zdobieniu. 

pędzle - zaful

Kolejną rzeczą są oczywiście pędzle, które dają wachlarz możliwości. Przy ich pomocy możemy stworzyć dosłownie wszystkie -  od większych do bardziej szczegółowych zdobień. Jak widzicie jest ich dosyć sporo i z tego co pamiętam były w na prawdę bardzo przystępnej cenie. 

płytki - neonail


płytka - rosegal  

stempel - neonail

Kolejną rzeczą, która mieści się w mojej kolekcji jest stempel do zdobień wraz z kilkoma płytkami. Jest to mega ułatwienie i zdecydowanie pomaga oszczędzić czas w zdobieniu paznokci. Rynek oferuje ogromny wybór płytek na których znajdziecie przeróżne wzory - na pierwszym zdjęciu nie ma nic ciekawego, ale takie właśnie płytki były w zestawie, jednak druga płytka, zamówiona na stronie RoseGal zawiera wzory świąteczne.

magnes - aliexpress

Kolejną rzeczą jest magnes przeznaczony wyłącznie do lakierów magnetycznych. Lakiery te posiadają drobinki, które magnes przyciąga tworząc przepiękne wzorki na paznokciach. Mój jest klasyczny przez co możemy stworzyć "błyszczący" pasek, lecz widziałam też wiele innych, równie efektownych. 

 taśma - aliexpress

Tasiemka to świetny pomysł na klasyczne zdobienia. Możecie je znaleźć w ogromnej gamie kolorystycznej na aliexpress i to za nieduże pieniądze. Tasiemka jest dosyć długa więc wystarczy na sporo manicure'ów!

zestaw - rosegal




Kolejnymi rzeczami, które w ostatnim czasie dostałam od marki RoseGal jest zestaw głównie do pielęgnacji paznokci. Pilniki to coś, bez czego nie obędzie się praktycznie nikt, a zestaw oferuje ich aż 5. Są one o różnej gradacji, więc świetnie nadają się czy to do zdarcia żelu czy do wypolerowania płytki. Oprócz tego znalazłam tam zestaw do skórek wraz z odżywką, którą widzicie na ostatnich zdjęciach. Co więcej, różowy "przyrząd" służy do ułatwienia pedicure oraz szczoteczka do wymiatania pyłku z paznokci. Zestaw jest genialny dla każdej osoby, nie tylko tej początkującej, gdyż znajdziecie tam na prawdę najbardziej potrzebne rzeczy!

 rapidograf 

Kolejną rzeczą są trzy rapidografy, które również są świetną pomocą do zdobień. Wystarczy wlać do środka trochę lakieru i kombinować. Rapidografy również charakteryzują się różnymi rozmiarami, dlatego zdobienia można wykonywać zaczynając od tych bardziej precyzyjnych. 

ozdoby - zaful 

Różnego koloru ozdoby na paznokcie, to coś co zakupiłam na stronie zaful. Co więcej, ich opakowanie jest genialne, gdyż wszystko jest ładnie i przejrzyście posortowane, przez co możemy wybierać co tylko chcemy otwierając po jednym okienku.

pyłki - neonail

pyłki - aliexpress

pyłek - indigo

pyłki - aliexpress

Ostatnimi już rzeczami, które znajdują się w mojej kolekcji są pyłki do paznokci. Pierwsze dwa to pyłki fluorescencyjny oraz glittery, kolejne to efekty serenki, następnie efekt kameleona i na samym końcu ponownie efekt syrenki i efekt lustra. Pyłki są przepiękne i dodają dużego uroku do każdego manicure!

Piszcie w komentarzach czy Wy używacie ozdób do paznokci!
Read More

#38 hybrid nails | step by step

sobota, 6 października 2018

16 komentarzy

Temat paznokci hybrydowych towarzyszy mi już od dwóch lat. To właśnie wtedy zaczęłam się nimi interesować a w moje ręce wpadł pierwszy zestaw, dzięki któremu mogłam rozpocząć moją przygodę z hybrydą. Muszę Wam się przyznać, że wcześniej moje paznokcie były bardzo zaniedbane. Zawsze miałam problem z ich obgryzaniem, ale w pewnym momencie stwierdziłam, że jest to na prawdę okropnie niechlujne i wreszcie fajnie byłoby mieć ładne i zadbane dłonie. W dzisiejszym poście chciałam podzielić się z Wami moim doświadczeniem, a że jestem samoukiem to na prawdę sporo już przeszłam! Zacznijmy więc od podstaw!


Zrobienie paznokci hybrydowych wymaga wcześniejszego przygotowania. Rzeczy bez których się nie obejdziemy to:
- lampa do paznokci hybrydowych
- waciki bezpyłowe
- cleaner, czyli tzw. odtłuszczacz
- przyrządy do usuwania skórek
- pilniczki do paznokci
- primer
- baza
- kolorowy lakier hybrydowy
- top coat

Pierwszym krokiem jest oczywiście przygotowanie naszych paznokci do nałożenia pierwszej warstwy lakieru. Co więc musimy zrobić? Opiłować paznokcie na pożądany kształt, usunąć skórki, zmatowić paznokcie (można to zrobić bloczkiem polerskim bądź pilnika) i ostatecznie odtłuścić płytkę cleanerem. Jest to jedna z najważniejszych czynności, gdyż od tego zależy trwałość naszych paznokci hybrydowych.


Gdy wykonamy wszystkie z wyżej wymienionych czynności nadchodzi czas na nałożenie primera. Są dwa rodzaje primerów - kwasowe oraz bezkwasowe. Ten, który widzicie na zdjęciu to drugi typ. Zdecydowanie delikatniejszy dla naszej płytki, także jeśli nie macie z nią żadnych problemów używajcie wyłącznie niego. Ja w większości przypadków sięgam jednak po primer kwasowy, gdyż lepiej działa on na trwałość lakieru hybrydowego na mojej płytce. Jest to jednak sprawa indywidualna więc z czasem zobaczycie co jest dla Was lepsze. Po dokładnym nałożeniu cienkiej warstwy primera odczekujemy kilkadziesiąt sekund aż wyschnie. Dłoń możemy umieścić w lampie bądź po prostu poczekać aż przeschnie przez około 60 sekund.



Następnym krokiem jest nałożenie bazy hybrydowej. Na zdjęciu powyżej widzicie dwa rodzaje bazy, których używam w zależności od stanu mojej płytki: hard oraz extra. Pierwsza z nich to klasyczny podkład pod lakier hybrydowy, jednak druga wyróżnia się jeszcze drugim działaniem. Możemy dzięki niej rekonstruować czy też przedłużać paznokcie do około 7 mm. Jeśli tego potrzebuję, baza sprawdza się w stu procentach. Tym razem sięgnęłam jednak po zwykłą bazę. Nakładamy jej cienką warstwę na paznokieć, nie zalewając skórek, i wkładamy dłoń do lampy na 60 sekund. 





Kolejnym krokiem jest nałożenie kolorowego lakieru hybrydowego. Jak widzicie na zdjęciach wyżej do tego manicure użyłam dwóch różnych lakierów. Pierwszy z nich jest marki NeoNail w kolorze Mulled Wine, a kolejny to Silcare nr 661. Tak jak wcześniej cienka warstwa lakieru ląduje na paznokciach i jest utwardzana przez minimum 30 sekund (w zależności od mocy lampy!). Na paznokcie nakładamy co najmniej dwie warstwy lakieru i za każdym razem powtarzamy czynność z utwardzaniem. Niektóre lakiery mają bardzo słabe krycie, dlatego też dopiero przy 3 bądź 4 warstwie osiągamy pożądany kolor.



Przedostatnim krokiem jest nałożenie topu, który sprawi, że nasze paznokcie zawsze będą wyglądać świeżo. Oferta topów jest duża, jednak tak samo jak w przypadku bazy sięgam po ten klasyczny. Po nałożeniu cienkiej warstwy lakier utwardzamy przez 60 sekund w lampie. Po tym czasie odczekujemy chwilę i ponownie odtłuszczamy naszą płytkę przy pomocy cleanera.



Piszcie w komentarzach czy wykonane przeze mnie paznokcie podobają się Wam! 
Read More

peel off base for 10 gr?

piątek, 27 lipca 2018

27 komentarzy

Często śledzę nowości związane z paznokciami i staram się być na bieżąco z tym, jaki kolor króluje na paznokciach. W ostatnim czasie natrafiłam na genialną akcję marki Neess, która postanowiła wypromować swój nowy produkt, a mianowicie bazę PeelOff, sprzedając go za 10 groszy. Ma być to innowacja dla manicure hybrydowego z kilku powodów. Sami przekonajcie się jakich!


 Pierwszym z nich jest to, że baza ta nie wymaga utwardzania w lampie UV. Wystarczy odczekać minutę i pierwszy krok do wykonania manicure jest gotowy. Dla lepszego efektu można nakładać dwie warstwy, z czego przy pierwszej z nich należy dobrze zabezpieczyć bazą wolny brzeg paznokcia. Natomiast druga warstwa nie musi być już aż tak precyzyjna - wystarczy ją nałożyć i tak jak we wcześniejszym przypadku odczekać minutę aż wyschnie. 


Drugim powodem, który ma być zaletą nowej bazy jest to, iż do usunięcia manicure hybrydowego wystarczy patyczek z drzewa różanego bądź metalowe radełko. Nie trzeba już więcej męczyć się z acetonem, czy też frezarką, a zdjęcie hybrydy zajmuje dosłownie kilka minut. Ma się to równać z dużą oszczędnością czasu, ale i ułatwiać pracę.


Normalna cena bazy to obecnie 32,99 zł, a więc akcja promocyjna firmy Neess jest świetnym sposobem żeby zaoszczędzić trochę pieniędzy, ale i zapoznać się z nowym produktem. Pewnie zastanawiacie się jak i gdzie możecie ją nabyć? Wystarczy wypełnić formularz na stronie internetowej www.rozdanieneess.pl i po otrzymaniu kodu na podany adres e-mail odebrać bazę w drogerii. 


Piszcie w komentarzach czy słyszeliście o tej akcji! A może już wykorzystaliście tą promocję?
Chcielibyście zobaczyć manicure hybrydowy w moim wykonaniu z użyciem tej bazy?
Read More