#14 morphe | eye shadow pallette review

by - 24 czerwca


Makijaż to coś, co sprawia że czuję się bardziej pewna siebie. Jest to pewnego rodzaju maska, która pozwala nam na poprawienie wyglądu, ale także dodanie nam trochę hardości oraz śmiałości. Ja zaczęłam malować się dopiero albo i aż w liceum. Obecnie, ta granica zeszła dużo niżej, gdyż już dziewczyny z podstawówki można zauważyć z toną różnych kosmetyków na twarzy. 
Czy jest to dobre? Według mnie nie. Wiadomo, że w pewnym wieku każdy chce przytuszować swoje niedoskonałości, ale w podstawówce? Co każdy chce ukryć? Nie mówię tutaj o nałożeniu pomadki na usta czy kremu na twarz, gdyż nie w tym tkwi problem, ale w innych kosmetykach jakimi są podkłady czy korektory w przesadzonych ilościach, które tylko niszczą tak młodą cerę. 
Duży wpływ myślę, że też mają media społecznościowe takie jak Instagram, na którym od makijażystek aż roi się. Nie uważam to za nic złego, jednakże często wszystko jest przerysowane i udoskonalone, z czego potem czerpią (nie)korzyści młodzi ludzie. 
Co więc można z tym zrobić? Uświadomić młodych ludzi o tym, jakie są realia. 
Nie wszystko jest takie, na jakie wygląda.



Ja dzisiaj chciałam Wam pokazać mój ulubiony hit kosmetyczny, a mianowicie paletkę cieni Morphe. Jest ona produkcji jednej z amerykańskich firm produkujących pędzle oraz kosmetyki kolorowe. Fakt faktem, że jej cena do najniższych nie należy, gdyż kosztowała mnie aż 100 zł, jednakże jakość powala. Składa się ona z szerokiej gamy kolorystycznej, gdyż zawiera aż 35 cieni z czego część jest matowa (7 cieni) a przeważająca część błyszcząca (28 cieni). Paletkę mam już od dłuższego czasu, a więc stwierdziłam że będzie to dobry czas na jej recenzję, gdyż wiem już conieco o jej wykonaniu. Jeśli chodzi o samo opakowanie - nie jest ono zbyt wybitnie wykonane. Zważając na to, że jest matowe, bardzo łatwo odbijają się na nim palce przez co wygląda to trochę niechlujnie. Na szczęście do zdjęć nie zapomniałam jej przetrzeć! Ja swoją zamawiałam na stronie www.minti.pl gdyż była to jedna, albo i jedyna polska strona, na której była dostępna do kupienia. Przyszła opakowana szczelnie i na szczęście bez żadnych ubytków, co niestety czasem się zdarza.



Jeśli chodzi o same cienie - rozprowadzają się jak masełko. Pigment jest wręcz cudowny, co możecie zobaczyć na poniższym zdjęciu, a co najważniejsze możecie go sami budować, od jaśniejszego do ciemniejszego, przez co paletka nada się na każdą okazje. Kolory również są idealnie trafione w mój gust. O to zawsze najbardziej się obawiam zamawiając cokolwiek przez internet, gdyż często wszystko ekran przekłamuje, ale po obejrzeniu miliona recenzji i zdjęć stwierdziłam, że to jest to!


Czy ją polecam? Jak najbardziej tak! Ta paletka to strzał w dziesiątkę, nawet dla takiej amatorki jak ja. Przed jej zakupem miałam ogromne wątpliwości, czy nie będą to pieniądze wyrzucone w błoto, jednakże teraz jestem w stanie ją każdemu polecić. Co więcej, Morphe ma szeroką ofertę, a więc każdy znajdzie coś dla siebie - czy woli kolory nude, czy bardziej żywe jak np. żółty czy też czerwony. 

A Wy? Często malujecie się cieniami?
Jaka jest Wasza ulubiona paletka cienii?

You May Also Like

13 komentarze

  1. Co do tego wczesnego malowania się, to masz rację. Szkoda tylko cery.
    Ja cieniami nie maluję się praktycznie w ogóle, więc nie mam ulubionej paletki.
    Pozdrawiam!
    My blog

    OdpowiedzUsuń
  2. Super paleta! Śliczne ciepłe cienie♥

    http://toskaonline.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja raczej nie używam cieni, niemniej jednak paletka wygląda bardzo ciekawie i chyba dobrze kryje z tego co widzę ;)

    Mój blog - VESTYLISH

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolory są super, uwielbiam takie ciepłe odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja prawie codziennie używam cieni, ale nadaję powiekom tylko delikatnie pomarańczowy odcień.
    pozdrawiam, MÓJ BLOG♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem przekonania, że makijażu trzeba się nauczyć i do niego dorosnąć. A podstawówka to zdecydowane za wcześnie. Jeśli chodzi o moje malowanie, to miałam taki okres w liceum, ze malowałam się do szkoły codziennie, pełna tapeta z cieniami i konturowaniem, dziś maluje się na większe wyjścia, sesje zdjęciowe i jak mam czas przed szkołą

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Malowanie się w podstawówce (przynajmniej w tej sześcioletniej) to moim zdaniem głupota. Ja zaczęłam się malować pod koniec gimnazjum i mój makijaż ograniczał się wtedy jedynie do tuszu. Dziś też jestem zwolenniczką nakładania na twarz jak najmniej, chyba, że ma się problemy z wypryskami etc. Nie widzę sensu nakładania tony pudru, podkładu i innych rzeczy, gdy ma się ładną cerę, a nie raz spotkałam dziewczyny, które nakładały warstwy kosmetyków bez potrzeby.
    Śliczna jest ta paletka, świetna pigmentacja, ale faktycznie nie jest najtańsza. Czasem można znaleźć o wiele tańsze paletki o takiej samej jakości cieni :)

    nicolestraveljournal - podróże i styl

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne kolory :) Ja nie mam kompletnie pojęcia o makijażu oka :)
    Mój blog-klik

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja również zaczęłam malować się w liceum, kiedy widzę dziewczyny z podstawówki, to aż nie wiem co powiedzieć, bo większość jest bardziej wymalowana ode mnie ;/

    A o tej palecie cieni już duużo dobrego słyszałam, kiedyś może w końcu się skuszę :)

    http://abonentpozazasiegiem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Przecudowne kolory ma ta paletka, niesamowita jest *.*

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetna paleta, ja maluję się najczęściej na sesje.

    https://inspiracjepatrycjil.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń